Miała być krótka notka o Famicomie

Nie umiem pisać krótkich tekstów w tematach, którymi się interesuję...

W sobotę 15 lipca minęło 40 lat, kiedy to Famicom zadebiutował na sklepowych półkach w Japonii. Z tej okazji zaplanowałem napisać krótki tekst informujący o tym fakcie, który miał się pojawić w najbliższym wydaniu Nindyczego Przeglądu. A krótki dlatego, że w tym tygodniu grafik mam dość mocno napięty i obawiałem się, że nie dam rady nic dłuższego napisać.

No więc siadam do pisania, wystukuję pierwsze słowa i w głowie pojawiają się kolejne myśli:

No ale skoro piszę już o tym, to dobrze by było napisać jeszcze o X. No i nie mogę zapomnieć o Y. A, no i ostatnio przeczytałem ciekawostkę o Z, więc też o tym muszę wspomnieć.

I tak pierwszy draft tekstu zamknąłem w ok. 700 słowach. Następnego dnia jeszcze to i owo dopisałem - w sumie całość zamknęła się w nieco ponad 1000 słowach.

Jestem mega zadowolony z tego, jakiego kształtu nabrał ostatecznie ten tekst. W szczególności, że jest to chyba jedyne takie opracowanie dostępne po polsku. Zainteresowanych odsyłam do Happy birthday, Mr. Famicom, który wylądował na nindyki.pl.

O autorze

Bartek 'Pan Nindyk' Wanot

Miłośnik gier niezależnych, Nintendo i japońskiej popkultury. W wolnych chwilach prowadzi stronę nindyki.pl. Tłumacz kilku książek o grach (m.in. Wielka księga Nintendo i Retro wspomnienia lat 90) i gier (Castaway, Haneda Girl, Carimara).

Liczba odwiedzin: 1416
Miała być krótka notka o Famicomie
Share this