Mój rok na Mastodonie
Minął rok od założenia konta na Mastodonie. Jak oceniam ten czas?
Zacząłem od "dziesiątek", potem krótki romans z polską instancją Calckey, by ostatecznie wylądować na małej instancji wspanialy.eu, którą zarządza Paweł Orzech. Tam mam swoje główne konto, na którym skupiam się na swojej głównej działalności jaką jest pisaniu o grach niezależnych na Switcha.
I powiem Wam, że to był świetny rok. Cała ta fedi-kultura obecna na Masto pokazała, że social media faktycznie może być social - bez reklam, bez toksycznych sytuacji, większych dram i (co dla mnie również istotne) FOMO. Już po kilku tygodniach dobrze się tu zadomowiłem, by z czasem odpuścić sobie Twittera. Owszem, zaglądam tam od czasu do czasu. Ale tylko po to by zerknąć na konta kilku giereczkowych deweloperów i od wielkiego dzwona puścić linka do moich treści.
Bo wolę spędzać swój wolny czas na Mastodonie, to tam chcę dyskutować, dzielić się swoimi przemyśleniami, podawać dalej treści znalezione na fedi.
Jest mi tam dobrze i cieszę się, że mogę być częścią tej zdecentralizowanej sieci społecznościowej.
O autorze
Bartek 'Pan Nindyk' Wanot
Miłośnik gier niezależnych, Nintendo i japońskiej popkultury. W wolnych chwilach prowadzi stronę nindyki.pl. Tłumacz kilku książek o grach (m.in. Wielka księga Nintendo i Retro wspomnienia lat 90) i gier (Castaway, Haneda Girl, Carimara).