Secret Service w wersji remaster
Reedycja kultowego magazynu o grach, czyli piękny powrót do giereczkowa pierwszej połowy lat 90.
Kiedy w marcu 1993 roku w kioskach Ruchu pojawił się pierwszy numer nowego magazynu o grach komputerowych Secret Service, zapewne nikt nie spodziewał się, że stanie się on kultowym czasopismem. Magazyn z charakterystyczną czerwoną okładką i niebiesko-białą błyskawicą w logo szybko stał się jedną z najważniejszych bram do świata gier wideo dla wielu dzieciaków i nastolatków tamtego okresu.
Secret Service miał swoje wzloty i upadki, rozłamy w redakcji, a ostatecznie pod koniec 2001 roku upadł po 95 numerach. Nie zmienia to jednak faktu, że na wielu osobach odcisnął swoje piętno i nadal mnóstwo osób darzy go sentymentem. Tak dużym, że kiedy w połowie 2014 roku Robert Łapiński ogłosił reaktywację tego magazynu uruchamiając zbiórkę na ten cel, cel został osiągnięty w zaledwie 20 godzin, a cała akcja okazała się rekordem w historii polskiego crowdfundingu (w ciągu miesiąca udało się zebrać prawie 285 tys. PLN). Niestety, z realizacją było już gorzej, bo czasopismo upadło po raz kolejny po zaledwie dwóch numerach (są różne wersje co do tego, kto jest temu winny). Fakt faktem, później na jego miejsce wskoczył Pixel, ale niesmak pozostał.
I pewnie Secret Service dalej byłby tylko w naszych wspomnieniach, gdyby nie starania Retronics. Firma, która zajmowała się wydawaniem reedycji pierwszych numerów najstarszych polskich magazynów o grach (m.in. Top Secret czy Computer Studio), postanowiła się zmierzyć z legendą "Sikreta" i wydać pierwszy numer w wersji zremasterowanej.

Co to konkretnie oznacza?
Ta sama zawartość pierwszego numeru SS w całości złożona od nowa z użyciem współczesnych narzędzi DTP, poprawione błędy pierwszego wydania, dodatkowe 12 stron z niepublikowanymi wcześniej wspomnieniami Pegaza i nowym komiksem Śledzia. Do tego całość wydrukowana na kredowym papierze z klejonym grzbietem. A dodatkowo w wersji Premium czarna obwoluta z odświeżoną grafiką okładki pierwszego numeru (wygenerowane przez AI, ale moim zdaniem niewyglądająca źle).

Jak oceniam reedycję pierwszego numeru Secret Service?
Cóż, pod względem treści widać, jaka przepaść dzieli magazyny o grach ukazujące się w latach 90-tych, a te współczesne. Tam znajdowały się konkretne opisy gier, czyli jak grać, by wygrać, kompletne solucje z mapami, a nie recenzje, jakie znamy obecnie. No i całość ma ten szalony i zwariowany feeling lat 90-tych...
Jeżeli zaś chodzi o jakość wydania, to tu można mówić w samych superlatywach. Fajny i miły w dotyku papier kredowy, klejony grzbiet - po prostu czuć tu współczesność i jakość premium. Do tego poprawione kolory, tła czy skrinszoty z gier (w końcu mapki do Another World są czytelne!) powodują, że całość komfortowo się czyta i ogląda. Mówiąc krótko - Retronics odwaliło kawał świetnej roboty.

Reedycja Secret Service #1 spotkała się z dużym zainteresowaniem, przez co przełożyło się na problemy z szybką wysyłką zamówień i trzeba było czekać. Ale moim zdaniem warto było, bo zremasterowany SS to świetna rzecz.

Całość ewidentnie spięła się finansowo, bo Retronics zapowiedziało wydanie drugiego numeru już na początku listopada. Ponownie będzie on dostępny w wariancie klasycznym za 49,99 PLN oraz premium z obwolutą za 69,99 PLN (w dwóch wersjach kolorystycznych do wyboru). I w tym przypadku reedycja będzie mieć dodatkowe strony: ciąg dalszy Pegazowych Bajajań, komiks Śledzia, relacja z imprezy Nocne Retro Granie w Poznaniu oraz opisy nowych gier. Magazyn można już zamawiać na stronie Retronics.
Zastanawiam się tylko nad jednym - ile numerów SS warto by było wydać w takiej formie? Wszystkie (czyli 95) uważam za zbyteczne. Ale pierwsze dziesięć, potem jubileuszowe 50. wydanie, a na końcu numer 96, który ponoć trafił do drukarni, ale nigdy nie trafił do kiosków - czemu nie?
Ze względu na sentyment, jakim darzę Secret Service, wiem jedno - kolejne numery reedycji SS będę kupował. W końcu to kawałek mojego giereczkowego dzieciństwa.
O autorze
Bartek 'Pan Nindyk' Wanot
Miłośnik gier niezależnych, Nintendo i japońskiej popkultury. W wolnych chwilach prowadzi stronę nindyki.pl. Tłumacz kilku książek o grach (m.in. Wielka księga Nintendo i Retro wspomnienia lat 90) i gier (Castaway, Haneda Girl, Carimara).